ghostface: 6 godzin 4 minut temu
Oh_Martin: 9 godzin 41 minut temu
harloczek: 13 godzin 19 minut temu
Jun: 1 dzień 12 godzin 45 minut temu
Minas: 1 dzień 16 godzin 9 minut temu
Kret_polny: 2 dni 7 godzin 45 minut temu
Messenger: 3 dni 9 godzin 37 minut temu
MonaJade: 4 dni 13 godzin 7 minut temu
usaginoryu: 5 dni 9 godzin 4 minut temu
Hebino: 6 dni 13 godzin 11 minut temu
usaginoryu pisał(a)): dlatego chyba wole festiwale, jak diry były na metal hammerze to wiadomo za co się płaciło.. za każdym razem wole środek albo tył, ale nawet tam nie było spokoju.. choć i tak nic nie pobije laskę na miyavi w berlinie, jak gasiła papierosa na gumowej podłodze, z wielkim oburzeniem (w cholerę ludzi, zamknięte okna i drzwi), po uwadze ochroniarza ;) miyavi za koncert w berlinie brał 35 euro(bardzo mało jak na koncert, normalne ceny nie schodzą poniżej 60 euro).. to jest tak naprawdę jak u nas 35 złoty.. co do dirów 24 sierpnia grają z apocalyptica w nowym yorku.. cena 25 dolarów.. no halo, u nas koncert droższy na 1 znany zespół, a u nich dużo tańszy na 2 znane zespoły i to jeszcze w nokia theatre na times square?? :/
Nie znoszę, jak ludzie palą w tłumie na koncercie. Wydawało mi się to niepojęte, dopóki sama nie natknęłam się na takich. Dymią i sypią popiół. Spadać do baru...
Ja jednak zawsze wolę osobny koncert od festiwalu. Zwykle dłuższa setlista, ustawienia i scena przygotowane pod zespół i atmosfera bardziej wyjątkowa, bo ludzie przychodzą specjalnie na ten jeden koncert. Na festiwalu, choćby nie wiem jak było fajnie, zawsze zmęczenie daje mi się we znaki. Chyba preferuję krótkie, ale intensywne przyjemności lol.
Jeśli chodzi o ceny, nie mam pojęcia. W Polsce bilety na koncerty znanych wykonawców ze sceny alternatywnej typu Franz Ferdinand, Editors, Roisin Murphy to jest koszt 80-95 zł. Pomniejszych poniżej 60 zł. Według tej miary wyceniłabym D'espy na 65 zł, ale ok, lubię ich na tyle, że awansuję ich do górnej półki ;)
najgorsze jest to że Zero potem pisał po koncercie, żeby w niego nie rzucać majtkami...
Cytat:
ghostface pisał(a)): Z początku trochę zdziwiła mnie cena biletów, ale myślę, że cenę wywindował koncert Dir en grey w zeszłym roku. Jeśli DEG sprzedał sporo biletów w tej cenie, co było jednym z powodów przeniesienia go do Stodoły, to management D'esp/Progresji nie ma powodu, by brać mniej, zwłaszcza że koncert w Uchu wzbudził chyba duże zainteresowanie. Możliwe też, że takie są po prostu koszty koncertów w Europie dla tych zespołów.
Na irytujących fanów są sposoby. Najpewniejszym jest przyjście po otwarciu bramek i ulokowanie się w tyle lub po środku. Ma to same zalety.
dlatego chyba wole festiwale, jak diry były na metal hammerze to wiadomo za co się płaciło.. za każdym razem wole środek albo tył, ale nawet tam nie było spokoju.. choć i tak nic nie pobije laskę na miyavi w berlinie, jak gasiła papierosa na gumowej podłodze, z wielkim oburzeniem (w cholerę ludzi, zamknięte okna i drzwi), po uwadze ochroniarza ;) miyavi za koncert w berlinie brał 35 euro(bardzo mało jak na koncert, normalne ceny nie schodzą poniżej 60 euro).. to jest tak naprawdę jak u nas 35 złoty.. co do dirów 24 sierpnia grają z apocalyptica w nowym yorku.. cena 25 dolarów.. no halo, u nas koncert droższy na 1 znany zespół, a u nich dużo tańszy na 2 znane zespoły i to jeszcze w nokia theatre na times square?? :/
Chciałabym tylko zawiadomić, że w Yoshiki mobile jest ankieta z możliwością głosowania na kawałki, które chce się usłyszeć na koncertach w Yokohamie, więc o ile wszyscy nie będą głosować na Endless Rain, to może i Voiceless Screaming wchodzi w grę.
Oh_Martin pisał(a)): Fajnie by było, gdyby chłopaki odpuścili sobie popowe brzmienie każdej piosenki i powrócili do grania, jakie prezentowali przed wydaniem "Coll:set"; mroczniej i ciężej.
Dla mnie popowo nie oznacza źle, ale rozumiem sentyment do starych D'esp. Sypali wtedy świetnymi pomysłami jak z rękawa. Teraz chyba zabrakło im weny.
Cytat:
usaginoryu pisał(a)): porażka ta cena biletów... i po co.. żeby było jak ostatnio? tzn masakrycznie, dzieciarnia nie dała w spokoju przeżyć koncertu, bójki o kostki, rzucanie majtkami.. nie dziękuje.. jeszcze ta cena :S Wole posłuchać ich w domu...
Z początku trochę zdziwiła mnie cena biletów, ale myślę, że cenę wywindował koncert Dir en grey w zeszłym roku. Jeśli DEG sprzedał sporo biletów w tej cenie, co było jednym z powodów przeniesienia go do Stodoły, to management D'esp/Progresji nie ma powodu, by brać mniej, zwłaszcza że koncert w Uchu wzbudził chyba duże zainteresowanie. Możliwe też, że takie są po prostu koszty koncertów w Europie dla tych zespołów.
Na irytujących fanów są sposoby. Najpewniejszym jest przyjście po otwarciu bramek i ulokowanie się w tyle lub po środku. Ma to same zalety.
porażka ta cena biletów... i po co.. żeby było jak ostatnio? tzn masakrycznie, dzieciarnia nie dała w spokoju przeżyć koncertu, bójki o kostki, rzucanie majtkami.. nie dziękuje.. jeszcze ta cena :S Wole posłuchać ich w domu...
Fajnie by było, gdyby chłopaki odpuścili sobie popowe brzmienie każdej piosenki i powrócili do grania, jakie prezentowali przed wydaniem "Coll:set"; mroczniej i ciężej.
Wybierając ostatnio piosenki D'espairsRay do polecenia znajomemu, zaczęłam przeglądać nagrania z koncertów, m.in. Spiral Staircase, i wtedy poczułam nieodpartą chęć zakupu biletu. Nadal bardzo cieszę się na myśl o tym koncercie, ale wrażenia po przesłuchaniu nowego albumu mam podobne do Martina. Dam tej płycie jeszcze szansę, ale na razie szczerze podoba mi się tylko "Falling" i oczywiście "Final Call", ale to już właściwie stary kawałek. Myślę, że "Death Point" i nieszczęsne "Love Is Dead" nieźle zabrzmią na żywo. Reszta albumu i ogólnie całość, sprawia na mnie wrażenie nie tyle niewykorzystanego potencjału, co braku potencjału. Poprzednie płyty były solidne, charakterystyczne, miejscami błyskotliwe lub wręcz doskonałe. MONSTERS to dla mnie spadek formy.
Odpaliłem nowy album, ale w połowie się znudziłem... Nie no, D'espy jak dla mnie padły na paszczękę i od paru singli nie mogą się podnieść. Kaszanka ostra.
Za niespełna dwa miesiące, 28 września w warszawskiej Progresji, na jedynym koncercie w Polsce w ramach trasy Human-clad Monsters wystąpi formacja D'ESPAIRSRAY. Impreza wystartuje o godzinie 20:00 a bramy zostaną otwarte o godz. 19:00. Bilety w cenach: 95 zł - przedsprzedaż i 110 zł - w dniu koncertu, dostępne w klubie oraz za pośrednictwem Ticketpro.
Redakcja FCP serdecznie zaprasza!!
Wysłano: 7/30 9:13:39
_________________
KEEP ON Supporting J-Rock Music.
Oh_Martin pisał(a)): Pojawiły się sample do nowej wersji teledysku "Kurenai". Na razie 3, w każdym jest inna scena. Ktoś zmontował to w jeden filmik na Youtube, więc miłego oglądania --> X Japan - Kurenai. Dźwięk z live'a, podobnie jak w przypadku "Rusty Nail", ale dla oczu istna uczta. Yo miał mega pomysł, żeby akcję klipu przenieść do feudalnej Japonii. Tylko jakby atakującymi zamek ninja byli pozostali członkowie X'a to bym się osikał jeszcze bardziej ;]
Na tym etapie mnie się nie podoba. Wygląda to strasznie sztucznie i plastikowo, jakbym widział Tenchu na pierwszym plejaku. Z oceną wstrzymam się na emisję całości.
Natomiast napalam się na nową wersję "kurenai", yeah!
Wysłano: 7/19 12:24:43
_________________
KEEP ON Supporting J-Rock Music.
Pojawiły się sample do nowej wersji teledysku "Kurenai". Na razie 3, w każdym jest inna scena. Ktoś zmontował to w jeden filmik na Youtube, więc miłego oglądania --> X Japan - Kurenai. Dźwięk z live'a, podobnie jak w przypadku "Rusty Nail", ale dla oczu istna uczta. Yo miał mega pomysł, żeby akcję klipu przenieść do feudalnej Japonii. Tylko jakby atakującymi zamek ninja byli pozostali członkowie X'a to bym się osikał jeszcze bardziej ;]
oczywiscie pomylilem lipiec z sierpniem :P zagraja za miesiac.
dzis odbyla sie konferencja prasowa w Tokyo na ktorej zaprezentowali nowy utwor tzn puscili go. Nastepnie mowili glownie o nowym albumie ktory jest juz ukonczony w 90 % oraz o tym ze Sugizo napisal jeden utwor dla X'a
Zaskoczyli tez wiadomoscia o 10 koncertach przewidzianych na jesien w Ameryce polnocnej w miastach takich jak : Vancouver, Seattle, San Francisco, Boston and Atlanta.
Single do nowego albumu maja sie pojawiac w kolejnosci Jade, IV, Born to be free.
a na koniec konferencji Toshi Yoshiki i Sugizo zagrali Forever Love i Endless Rain
Wysłano: 7/8 13:58:52
_________________ I believe in HEAVY METAL POWER!...
nic dziwnego ze Frukto ma wiecej skoro nikt sie tu nie wypowiada. Jeszcze raz napisze ze to nie jest oficjalny klip do Rusty Nail, a tym bardziej wersja audio. Fan zauwazylby ze jest to wersja z Last Live.
Nie mniej jednak klip zapowiada sie jak dla mnie calkiem spoko.
Heavy metalowe granie w X japan skonczylo sie z roku '95 i to ze jest teraz 15 lat pozniej juz tego nie zmieni. Nagrane zostanie wprawdzie nowe Kurenai, ale styl muzyczny prezentowany teraz jest bezposrednia kontynuacja tego co prezentuja od czasu wydania "Dahli" i Born to be free to potwierdza. Mi sie osobiscie ten nurt podoba, chociaz to X a nie X Japan jest moim faworytem.
Material studyjny zapowiadany od dosc dlugiego juz czasu ma wyjsc podobno na jesien, zobaczymy. W tym roku wszystko idzie zgodnie z planem, wiec moze i album tez wyjdzie. A tym czasem kilka dni temu Yoshiki i Sugizo zagrali akustycznego seta w Usa a 4 lipca Yoshiki wraz z Toshim pojawili sie na Japan Expo w pazyzu gdzie rowniez zagrali akustycznie prezentujac dawno nie slyszane, a w takiej wersji to w ogole nigdy nie wykonywane Rose of Pain. Wczesniejsze eventy z udzialem X'a takie jak krecenie PV'ek i koncert solowy Toshiego takze odbyly sie bez zadnych obsowek. A juz jutro X w pelnym skladzie zagra swoj pierwszy koncert w USA na Lollapalooza Festival, tydzien pozniej pojawia sie w Japonii by z kolei zagrac swoj najwiekszy jak dotad koncert. Miejmy nadzieje ze wszystko pojdzie zgodnie z planem.
Wysłano: 7/7 15:33:42
_________________ I believe in HEAVY METAL POWER!...
Oh_Martin pisał(a)): Rozumiem, że jest 2010 rok, ale brakuje mi X w stylu klasyczny heavy metal. Coś w stylu "Blue blood" albo "X" byłoby spoko. Taki ukłon w stronę miłośników klasyki.
Też bym chętnie posłuchał czegoś takiego.
Wysłano: 7/7 14:50:27
_________________
KEEP ON Supporting J-Rock Music.
Harlock pisał(a)): Fajny riff, ale X miał już lepsze kawałki.
Cytat:
anabella pisał(a)): od kiedy Frukto leży Ci na sercu los X Japan? ;)
Zabawne, że Frukto ma więcej do powiedzenia na temat niż niejedna osoba określająca się mianem "fana" :D
Beka ;P
Cytat:
anabella pisał(a)): W końcu wchodzą teraz na nowy rynek. ;)
Wchodzą, nie wchodzą. Czekam na studyjny materiał.
"Born to be free" mi się podoba, ale nadal na poziomie "jest ok". Rozumiem, że jest 2010 rok, ale brakuje mi X w stylu klasyczny heavy metal. Coś w stylu "Blue blood" albo "X" byłoby spoko. Taki ukłon w stronę miłośników klasyki.
Właśnie dlatego że Toshi jest charakterystyczny jedni go kochają a drudzy nienawidzą, w związku z czym nie mogą i nie zmienią wokalisty. Poza tym od kiedy Frukto leży Ci na sercu los X Japan? ;)
A nowe klipy są im potrzebne do promocji, bez dwóch zdań, to nie odgrzewany kotlet, tylko element marketingu, nie bardzo sobie wyobrażam np. stary klip Celebration w MTV czy nawet na ich stronie internetowej. W końcu wchodzą teraz na nowy rynek. ;)
Eh, Rusty Nail w "nowej" wersji to mocno odgrzewany kotlet, poza tym jak dla mnie poprzeplatanie teledysku z wstawkami koncertowymi to zupełny niewypał. Można było zrobić coś ciekawego i opowiedzieć jakąś historię, a tak wyszło "niewiadomoco".
Co do Born To Be Free to nawet niezłe. Szkoda tylko, że jeszcze wokalisty nie zmienili. Toshi na żywo tylko potwierdza swoje wysokie miejsce w trójce najgorszych japońskich wokalistów (w mojej ocenie oczywiście).
Tak, wiem, nic się nie zmieniłem :p
Wysłano: 7/2 21:41:50
_________________
Where is an elephants sex organ? In his feet. If he steps on you, you're fucked....