Blok logowania
Menu
Partnerzy
Kto jest online
Wywiady: METAL SAFARI - wywiad  
Autor: Oh_Martin
Dodany: 2007/12/3
Przeczytany 1024 razy
Rozmiar 6.03 KB
Strona do wydruku Powiadom znajomego
 
Już wkrótce chłopaki z Metal Safari przybędą zagrać kilka koncertów w naszym kraju w ramach trasy Metalfilia 2007. Z tej okazji udało mi się porozmawiać z Hiro-yukim (guitar) o samej kapeli, zbliżających się pierwszych koncertach na starym kontynencie i o planach na przyszłości.


Martin: Cześć Hiro-Yuki, miło Cię poznać. Czy mógłbyś opisać powstanie zespołu? Jesteście przyjaciółmi z jednego podwórka lub szkoły?

Hiro-yuki: Yazu, Inamoto i ja graliśmy w jednej kapeli zanim uformowaliśmy Metal Safari. Pod obecną nazwą zaczęliśmy grać w marcu 2005 roku. Zaraz po sformowaniu składu szukaliśmy basisty. Jun był naszym przyjacielem, więc przyjęliśmy go do zespołu. On także bardzo chciał z nami grać. Zaczęliśmy wspólnie w lipcu 2005 roku.

Martin: Czy możecie wyjaśnić nazwę METAL SAFARI? Wiąże się z nią jakaś anegdota i kto wpadł na pomysł nazwania tak kapeli?

Hiro-yuki: To był pomysł Inamoto (vocal). Pierwsza część pokazuje, że kochamy METAL. Z kolei człon SAFARI jest zabawny. Nie dbamy o znaczenie nazwy zespołu. Chcieliśmy prostej nazwy, aby była łatwa dla każdego do zapamiętania. Uważamy, że to lepsze niż trudne słowa. Prawda, że wpada w ucho?

Martin: Masz rację. Czy w METAL SAFARI macie lidera?

Hiro-yuki: Właściwie ja jestem liderem.

Martin: W Waszej muzyce wyczuwam wpływy takich zespołów jak Pantera czy Hatebreed. Czy możesz zdradzić jakie kapele są dla Was największą inspiracją?

Hiro-yuki: Jesteśmy pod wpływem wielu kapel. Ciężko mi wybrać te najważniejsze (śmiech). ARCH ENEMY, CHIMAIRA, THROWDOWN i MACHINE HEAD to moje ulubione zespoły. PANTERA także do nich należy. Jeszcze japoński SUNS OWL. Uwielbiam ich od dawna. Jest wiele świetnych wykonawców w Japonii i jestem także pod ich wpływem.

Martin: Hiro-yuki, poznałeś Minoru Niihare, wokalistę legendarnego LOUDNESSs. Czy wpłynęło to w jakiś sposób na Twoje postrzeganie muzyki?

Hiro-yuki: Nie znałem LOUDNESS zbyt dobrze. Wiedziałem tylko o ich wielkich osiągnięciach w zakresie muzyki. Jako METAL SAFARI możemy się wiele od nich nauczyć, jeśli będziemy podążać ich ścieżkami. Wiem, że japoński metal jest obecnie kiepsko rozpoznawalny. Chcemy być kolejnym LOUDNESS!!

Martin: Wasze koncerty są bardzo energetyczne i pełne mocy. Czy możesz opisać swoje uczucia, kiedy jesteś na scenie? I skąd bierzecie tyle energii?

Hiro-yuki: Na scenie jestem niezwykle spokojny. Myślę o tym, co powinienem zrobić kiedy widzę reakcję publiczności. Jeżeli publika dobrze się bawi, bardzo się z tego cieszymy. Bardzo ważne jest to, żeby uważać się za najmocniejszy metalowy zespół oraz udowadnianie sobie tego każdą piosenką.

Martin: Słyszałem, że macie w repertuarze koncertowym kilka coverów piosenek Dimebaga Darrella. Czy był on inspiracją dla Was w jakiś sposób? Czy zaskoczycie tymi numerami fanów w Polsce? Pytam, ponieważ rocznica jego tragicznej śmierci się zbliża.

Hiro-yuki: Tak, Dime to nasz gitarowy bóg. Co roku w rocznicę jego śmierci gramy kilka jego coverów. Tego roku będziemy w Polsce w rocznicę jego śmierci. Możecie się spodziewać niespodzianki, ale nic więcej Wam nie zdradzę (smiech).

Martin: Czy możesz nam powiedzieć jak powstawały kompozycje na „Return to my blood”? Kto zazwyczaj tworzy podstawę piosenki?

Hiro-yuki: To ja zazwyczaj przynoszę ze sobą bazę i główną oprawę piosenki. Często też mam ogólny pomysł na pracę garów w głowie. Opowiadam pomysł Yazu, naszemu perkusiście. On potrafi zagrać wszystko idealnie. Wszyscy dorzucają swoje pomysły, mieszamy je i wybieramy najlepsze rozwiązania, próbując wiele różnych rozwiązań.
Jeśli chodzi o wokal to całkowicie polegam na Inamoto. On potrafi wykrzyczeć każdy z moich riffów. Jun także nadąża za nimi. Przed przesiadką na wiosło był gitarzystą, więc gra na basie jak na gitarze (śmiech).

Martin: Czy możesz nam zdradzić co myślisz o zbliżających się koncertach w Europie i jakie są Twoje oczekiwania, nadzieje związane z trasą Metalfilia 2007 w Polsce?

Hiro-yuki: Jestem strasznie porajcowany naszymi pierwszymi europejskimi koncertami.. Myślę, że ta trasa to dobra szansa na spopularyzowanie METAL SAFARI oraz na przyszłe nasze działania w Europie.

Martin: Czy mieliście okazję poznać jakieś polskie zespoły? Może te, z którymi będziecie występować na METALFILII?

Hiro-yuki: Tak, poznaliśmy VIRGIN SNATCH. Tym razem to oni nas zaprosili. Jestem im naprawdę bardzo wdzięczny za danie nam tak wielkiej szansy. Wyczekuję na ich show. Znam też polski FRONTSIDE. Też są spoko.

Martin: Co robicie na co dzień? Studiujecie? Pracujecie?

Hiro-yuki: Każdy z nas ma pracę, lecz nie jest to nasze główne zajęcie. Koncentrujemy się na zespole i właśnie to stawiamy na pierwszym miejscu.

Martin: Jesteście bardzo młodym zespołem, ale szybko zdobywacie popularność, a Wasz styl ciągle ewoluuje. Jakie są Wasze plany na najbliższą przyszłość?

Hiro-yuki: Chcemy grać naszą muzykę we wszystkich krajach jako lider azjatyckiego metalu. W przyszłym roku chciałbym odbyć wielką trasę, nawet większą niż tegoroczna. Mam też parę pomysłów na nowe piosenki. Nagramy płytę i pędzimy z nią w trasę.

Martin: Na koniec naszego wywiadu mam małą prośbę. Czy mógłbyś przekazać wiadomość dla fanów w Polsce?

Hiro-yuki: Nie możemy się już doczekać naszych występów w Polsce. Co wieczór będziemy grać metal i chcielibyśmy, żeby wszyscy się dobrze bawili.
Chcę udowodnić, że muzyka potrafi pokonać bez problemu barierę językową, nawet jeśli jest z Japonii.
Co więcej, pokażemy Wam, polscy METAL HEADS, że jest fajny metalowy zespół w Azji. Zostaniecie pierwszymi tego naocznymi świadkami w Europie.
SAMURAI METALU NADEJDZIE JUŻ WKRÓTCE!! STAY METAL!!

Martin: Dzięki za wywiad. Skopcie dupy na Metalfilii. Do zobaczenia na żywo!
 
Ocena artykułu: 9.67 (3 głosów)
Oceń ten artykuł
Powrót do kategorii | Powrót do strony głównej